kudłata i pitu dopytuje

Leszek K.Talko

Urodziny

Urodziny

Jak zwykle niepostrzeżenie nasze dzieci przeszły ze stanu, w którym urodziny były miłym, ale drugorzędnym wydarzeniem, do stanu, w którym urodziny są być albo nie być. Ewentualnie bić albo nie bić.

Wyciszenie

Ja się boję tam wejść - powiedziałem Monice. - Ty idź. Wiadomo, co matka, to matka.

Ślimak

Zupełnie niedorzecznie wydawało mi się, że nasze dzieci po przeprowadzce na wieś zaczną prowadzić inne życie. Ba, nawet podzieliłem się tym spostrzeżeniem z żoną.

  • Schin

    ! - skoczyłem do biblioteki po atlas z australopitekami. Pitu krytycznie obejrzał wszystkie zaginione ogniwa i pokręcił głową. - Nie, ja się nie wziąłem od małpy - stwierdził. - Ja się wziąłem od ptaka. Od tej chwili Pitu