tosia wiedzą

Tekst Tomasz Kwaśniewski

Rozstanie

Rozstanie

Sam nie wiem, czy chcę, żeby Tosia poszła do przedszkola. Czy naprawdę musi?

Vipo

Od zawsze chciałem, żeby Tosia miała ukochaną przytulankę. Taką, wiecie, co ją się zabiera wszędzie, śpi z nią, je, nigdy się nie rozstaje. Ja też kiedyś taką miałem.

Roczna Tosia cierpi na padaczkę. Przyjaciele sprawili jej wspaniały prezent urodzinowy

Malutka Tosia wymaga specjalistycznego leczenia. Drogiego. Przyjaciele rodziny - aby jej pomóc - charytatywnie stworzyli "PrzyTulanki". To niezwykła książka o pięknej zawartości. Całkowity dochód ze sprzedaży publikacji zostanie przekazany na leczenie dziewczynki.

Oryginalne imiona dla dzieci. Na które decydują się rodzice w Polsce?

Oryginalne imiona dla dzieci. Na które decydują się rodzice w Polsce?

słyszeliśmy o Isaurze, dziś w zestawieniu można znaleźć Milagros - kto wie, może inspiracją była bohaterka "Zbuntowanego anioła"? W zestawieniu najpopularniejszych imion, opublikowanym przez Ministerstwo Cyfryzacji, znajdziemy także imiona takie jak Renesmee (czyżby to na cześć córki Belli i

Plaża

. Był Michał. I wiesz co, mama? Michał wszedł w kupę. I tak to właśnie wygląda. Dlatego trudno przywiązywać wagę do Tosinych deklaracji. Trudno uwierzyć w to, że jak urodzi się braciszek albo siostrzyczka, to będzie z nim chodzić na spacerek, przewijać i karmić. Po pierwsze dlatego, że Tosia ma

Hymn według dziecka

Hymn według dziecka

- mówi Tosia. - Bo nie wiem, czy wiesz, tato, ale był taki czas, że na Polskę napadły trzy kraje i ją pokonały. - Jakie trzy kraje? - pytam. - Niemcy. - Tak, tak, Niemcy - włącza się Franio, który swoją wiedzę o tym, co Niemcy zrobili Polakom, czerpie z lektury napisów na pomnikach. To znaczy każe je

Trudne pytania

Trudne pytania

oszalałem. Czym to się skończy, kto to wie. Już całą Polskę przeleciałem. A ciągle lecieć mi się chce...". - Przeleciałem? - Trzeba przyznać, że Franek ma ucho. - No, samolotem - wyjaśnia Tosia. "Tango libido...". - Libido? - włącza się znowu Franek. - No właśnie, co to znaczy libido, tato

Jezus Piłsudski

Jezus Piłsudski

. Łączą. Zarówno ja, jak i moja żona nie jesteśmy katolikami, nasze dzieci nie są ochrzczone, co nie znaczy, że nie wiedzą, kto to jest Jezus. - Jezus to jest Bóg - tłumaczą. - A skąd to wiecie? - W przedszkolu nam powiedzieli. W szkole. Poza tym dziadek i babcia o tym nam mówili. Dziadek i babcia są

Będzie kara...

Będzie kara...

też tak, że im zapowiedziałem, że ta osoba, która trzy razy zachowa się nie tak, jak trzeba, będzie miała karę. - Jaką? - zapytali. Popatrzyłem na nich, oceniłem, co tego dnia może być dla nich dość bolesne, i powiedziałem: - Nie dostanie deseru. - Dobra - zgodzili się. Nie wiem, czemu bardzo się

Całus

Budzę się ledwo żywy. Gorączka, dreszcze, zawroty głowy. Z wysiłkiem otwieram oczy. Z trudem poruszam ręką. Mięśnie bolą jak jasna cholera. A Tosia już po mnie łazi. - Tata, tata, tata - domaga się, żebym żył. A ja mam z tym kłopot. Normalnie to bym wstał, umył zęby, a potem położył ją na

Najpopularniejsze imiona dla dzieci w Polsce w pierwszej połowie 2019 roku. Rodzicom od lat podobają się te same

Najpopularniejsze imiona dla dzieci w Polsce w pierwszej połowie 2019 roku. Rodzicom od lat podobają się te same

się po drugiej stronie zestawienia? To m.in. Renesmee (czyżby inspiracja sagą "Zmierzch"?), Miranda czy Lexi. Znajdziemy tam także imiona, które były popularne przed laty, jak np. Żaneta, Renata i Walentyna oraz zdrobnienia - np. Ula, Tosia. Warto zaznaczyć, że do 2012 roku w zestawieniach

Bajki

- pięknie uwydatniam morał. Niestety nie zawsze sprawa jest tak prosta. Nie zawsze, bo po zwyczajnie przychodzą takie dni, kiedy Tosia po prostu nie wie, czego chce. I wtedy to ja muszę wykazać się inicjatywą. Podrzucam więc kolejne propozycje typu: O tym, jak Tosia strzygła sobie włosy czy też: O tym, jak

Wieża Babel

przy stole i nagle ona mówi "am". Z doświadczenia wiem, że Tosine "am" jest wieloznaczne. Może chodzić po prostu o wskazanie jedzenia, albo, że jest głodna, albo, że czegoś chce. Albo wszystko naraz. No to podaję jej kawałek bułki. - Nie! - mówi Tosia (ostatnio lubi to słowo). No

Głupota

- Czy mogę obejrzeć jeszcze jedną bajkę? - zapytała Tosia. - Tak, ale pod warunkiem, że nie będziesz się już kąpać - powiedziałem. Było już naprawdę późno. Przynajmniej jak na Tosię. - Ale ja się chcę wykąpać. - Wczoraj się kąpałaś i przedwczoraj też. Może dziś już sobie daruj. - Bardzo nie

Satysfakcja

Agnieszka wsiada do samochodu. Ukradkiem ociera łzę. - Mama - mówi Tosia. - Mama jedzie do pracy - przytulam córeczkę. - Mama - powtarza Tosia. - Wróci za trzy dni. Agnieszka macha na dowidzenia. - Mama - mówi Tosia, i buzia jedzie w dół. Robi się podkóweczka. Usteczka zaczynają drgać. - Mama

Przepracowany

, i wtedy drzwi się otwierają, pojawia się Franek. - Pobawisz się ze mną, tato? - Nie wiem, czy zdążę, synku - bo przecież o dziewiątej, najpóźniej, Tosia powinna już być w przedszkolu. A ja ją tam zawożę. - Tylko chwilkę. - Franio na paluszkach pokazuje, jak bardzo to jest mało. - Ale tylko chwilę

Kłótniewscy

Kłótniewscy

wyzłościli, odprężyli, Tosia podeszła do mnie, złapała mnie za rękę i powiedziała: - Wiesz, tato, my nie powinniśmy nazywać się Kwaśniewscy, tylko Kłótniewscy. Państwo Tosia, Franek, Agnieszka i Tomasz Kłótniewscy. Dzień dobry i do widzenia.

Tata na wychowawczym

Tata na wychowawczym

to kolidować. Po trzecie, Tosia od września miała iść do szkoły, Franio do przedszkola, więc sobie pomyślałem, że dobrze, gdybym im w tym asystował. Po czwarte, niania, która do tej pory opiekowała się Franiem, nie bardzo chciała się zgodzić na redukcję swojego wynagrodzenia, co musiałoby nastąpić, w

Telewizja

potem walę się po głowie, że jestem taki głupi, że siedziałem kilka godzin i nawet nie pamiętam co tam oglądałem. A przecież mogłem się porządnie wyspać. Jednym słowem nie chciałem, żeby Tosia oglądała telewizję. Ze wstrętem patrzyłem na tych rodziców, którzy za pomocą telewizora hipnotyzują dzieci. A

Łóżko

Chcieliśmy mieć trochę czasu dla siebie, chcieliśmy spać przytuleni. Poza tym Tosia była już większa, a my nabraliśmy pewności siebie. No i w nocy jadła już tylko raz. Zaczęła więc spać w swoim łożeczku. Choć może słowo "spać" brzmi zbyt szumnie. "Zaspiać" byłoby bliższe prawdy

Wielka zmiana

Aga i dodaje, że Tosia też może potem zje, bo teraz nie chce. - Niania będzie koło dziesiątej. To znaczy ma być o dziesiątej, ale wiesz, że się spóźnia. W każdym razie ja już muszę lecieć. No to pa. Całuję. Tosiu! Pa! No to Tosia do Agi. I buzia w podkówkę. No to ja Tosię od Agi. I do pokoju. I

Nudności

Nudności

przechodzi. To znaczy wiem, że jeśli przejdę przez czas tych nieprzyjemnych mdłości, nie ulegnę pokusie, by jakoś je zagłuszyć, to za chwilę w mojej głowie pojawi się coś niespodziewanego. Pojawi się pomysł! I wtedy może - tak jak Tosia - zbuduję robota. Albo zacznę projektować latający plecak. Albo tak jak

Pierwsze wyjście dziecka

Pierwsze wyjście dziecka

Zadzwonił domofon. Zwolniłem zamek. Rozległo się pukanie. Otworzyłem drzwi. I nikogo nie zobaczyłem. Bo patrzyłem nie tam, gdzie trzeba. A mianowicie w dół. - Czy jest Tosia? - usłyszałem cieniutki głosik. I dopiero wtedy go zauważyłem. Jasnowłosego chłopca. - Jest - powiedziałem. A potem się

Choroba

- Tosia ma chyba gorączkę - wyszeptała żona. Błyskawicznie otworzyłem oczy. Zapaliłem lampkę. Tosia wierciła się na łóżku. Rozpalona! Dotknąłem jej czoła. Paliło! I wtedy otworzyła oczy. Błyszczały! A potem się uśmiechnęła. Tak słodko. Tak słabo. - Biedna. Kochana. Najdroższa córeczka

Śmieć

pióra. - Co się stało tato? - Tosia była przerażona. - Moja córeczka nie powinna zobaczyć tego gołębia bez głowy - pomyślałem. - Muszę go pogrzebać. Wziąć rękawice, worek i go sprzątnąć. Ale z drugiej strony... jedni umierają, a drudzy się nimi żywią. Nie mogę odbierać tej wielkiej obiadu... Poza tym

Herkules

To zdarzyło się na wakacjach. Byliśmy nad morzem, mieszkaliśmy w niewielkim pokoju z łazienką. Było ciepło, ba - gorąco, no i pewnego dnia zapchał się nam kibelek. Jak go zobaczyłem, to od razu wiedziałem, że będą z nim problemy. Bo taki był niemrawy. Rachityczny. I do tego z bardzo cieniutkimi

Parawan

Opisywałem to już w felietonie "Ono", nie będę się więc powtarzał. Teraz jest rzecz w czymś innym. A mianowicie, że nie wszystkim się to podoba. - Zobacz dziadku, jestem księżniczka. - Nie księżniczka, tylko książę. - Księżniczka! - Tosia jest księżniczką, bo Tosia jest dziewczynką

Albo-albo

, bo Franek, bo Tosia, bo pieluchy, bo płacz, bo zazdrość, niepewność i niewyspanie. Jak się urodziła Tosia, miałem sześć tygodni urlopu. Sześć tygodni, by na nowo ułożyć sobie życie. Jak urodził się Franek, miałem trzy tygodnie urlopu. Trzy tygodnie, by na nowo ułożyć sobie życie. I jedną zmienną

Kulwa

, aż pewnego dnia... Wstałem rano, akurat była moja kolej, wyjąłem Frania z łóżeczka, przewinąłem. Potem wstała Tosia, zrobiłem im sok, ubrałem. To znaczy Frania, bo Tosia ubiera się sama. W zasadzie. A potem zabrałem się do śniadania, jak zwykle. I wtedy Franio wskoczył na kanapę, znaczy się wdrapał

Roztropność

. - Wsiedliśmy do samochodu. Tu, na marginesie, muszę coś wytłumaczyć. Otóż nad tylnym oknem naszego samochodu jest uchwyt. Taka rączka, wiecie, do trzymania. Na niej jest wieszaczek. A na nim, tuż nad Tosinym fotelikiem, dyndają trzy figurki. Jedna to święty Mikołaj. Druga to Narciarz. Trzecia: miś Koala. No i

Bog

- Gdzie idziesz, dziadku? - pyta mój dwuletni syn. - Do kościoła. - Czy tam są małpy i orki? - Jakby popatrzeć krytycznie to owszem, czasem się zdarzają. Franio nie wie co dzieje się w kościele, bo tam nie chodzi. Tosia parę razy była. Miała religijną nianię, to ona ją zabierała. Nie, nie miałem

Inicjacja

Tosia idzie z mamą do teatru. A my co? - My pojedziemy do myjni. Co ty na to, Franiu? - Brum dżżżż - odpowiada Franio, uśmiecha się i kiwa główką. Znaczy postanowione. - Będziesz się bał, Franiu - przestrzega Tosia. - Tato, on będzie się bał. Ja się bałam. To prawda. Gdy wybraliśmy się do myjni

Wzmacniacze

wiem, po co te wielkie słowa... - znów zaczął piruety kręcić, a ja poczułem, że słowo "tęsknota" nie przejdzie mu przez usta. A już z pewnością nie w tym kontekście. Co wcale nie oznaczało, że to było nieadekwatne słowo. Po prostu ojciec raczej nie używa takich słów jak "tęsknota"

Bunt

! - Rozbierz się! - Wejdź do wanny! - Umyj zęby! - Wyjdź z wanny! - Zejdź ze mnie! - Zrób siku! - Załóż piżamę! - Połóż się! - Co się z tą naszą córkę dzieje? - pytam Agnieszkę, gdy Tosia już zasnęła. - Ciągle i o wszystko trzeba się z nią kłócić. - Nie mam pojęcia. Przewiniesz Franka? - Chciałem chwilę

Ono

właśnie! Tosia nigdy nie miała wątpliwości co do tego, że jest dziewczynką. Dla Frania to, że jest chłopcem, jest co najmniej wątpliwe. To znaczy, zdarza się, że jest delfinem, orką, psem, kotkiem, a nawet mustangiem, ale chłopcem? - Jestem dziewczynką - mówi, czym doprowadza Tośkę do wściekłości i łez

Wychowanie do równości

pojawiły się samoistnie. Oglądali te same bajki. Mieli identyczne zabawki. Z tym, że Jasiek, zanim umiał mówić i chodzić, ze stosu zabawek wyławiał autka, a Tosia lalki. Gdy Jasiek podrósł, zaczął się garnąć do rozpalania w kominku i majsterkowania. Jego siostra pewnie nie wie, jak wygląda śrubokręt

Baran

nie takie proste, bo co tu gadać, co tu kryć, ja też jestem zakochany. I nic, tylko Tosia, Tosi, o Tosi. Na przykład ostatnio: dzieci już były w łóżkach, już spały, gadaliśmy, względnie oglądaliśmy jakiś film, a tu nagle z pokoju Tosi coś jakby płacz. Poszedłem sprawdzić. Otworzyłem drzwi i widzę, że

Marzenia senne

zdejmuje Tosię z przewijaka, kładzie ją na łóżku, a ja zaczynam zakładać jej śpioszki. Tośka jest niezadowolona. Płacze. - Zmęczona - mówi Aga. - Zmęczona - mówię ja. I patrzę na Agę. Zaciśnięte usta, podkrążone oczy. Aga zdejmuje bluzkę, Tosia przytula się do piersi. Zajada, a ja gaszę światło i

Ojciec i morze

tu jeszcze wiatr powiał, oddalała się coraz szybciej. No, to musiałem... Wiecie, jak prawdziwy ojciec. Mężczyzna. Superman... Sęk w tym, że ja nie za bardzo umiem pływać. Raczej się nie utopię i tak dalej, ale na pewno nie jestem jakąś tam Motylią. Tak więc trochę się zawahałem. No, ale sytuacja była

Frustracja

Frankiem zostaje niania, a Tosia już chodzi do przedszkola, ale trzeba ją przecież odebrać, a potem z nią zostać w domu, bo nie chce być z nianią. A nawet jakby chciała, to trzeba niani dopłacić, a skąd wziąć na to kasę? No i co z tego, że Aga wróciła do pracy? Co z tego, że będzie zarabiać i teoretycznie

Smycz

, wreszcie się uśmiechnęła. No super, przełazi z jednego kwadratu do drugiego. O kurczę, widzę nadbiegające w jej stronę dziecko. Potrąca ją, przebiega. Biegnie następne. Tosia przezornie chowa się do kwadratu, a mnie się wydaje, że się przestraszyła. Chciałbym jej pomóc, ale nie wiem jak, bo kwadraty są tak

Mały ateista wśród katolików. Jak mu się żyje?

kościoła z koszykiem - nawet lekarze podczas rutynowych wizyt pytali o święcenie pokarmów - opowiada. - Ale wiem, że nie wynika to ze złej woli, tylko z przekonania, że wszyscy to robimy. Natomiast autentycznie byłam w szoku, kiedy ktoś zapytał mnie, jak zamierzam nauczyć swoje dziecko odróżniać dobro od

Drugie

sama, bo to jednak strasznie smutne być jedynym dzieckiem. Mnie przynajmniej zawsze robiło się smutno, gdy Tosia tak samotnie szalała po placu zabaw. Po drugie już raz przez to przechodziliśmy, więc wiemy, że damy radę. Jednym słowem drugie dziecko to żadna rewolucja. Po trzecie jesteśmy znacznie

Pierwszy

Pierwszy raz, odkąd są na świecie, zostawimy je w innym miejscu niż dom. I po raz pierwszy my, rodzice, będziemy w domu razem, a dzieci w nim nie będzie. Czy mi zależy na tym, żeby się udało? Nie bardzo. Choć wiem, że dobrze by było, gdybyśmy się nauczyli, że dzieci mogą spędzać noc niekoniecznie w

Piękno

(i nic to, że jak się później okazało, to co w zachwycie brałem za główkę, było pupką). A potem Tosia się urodziła i jak ją zobaczyłem, to oniemiałem. Jaka duża, jakie długie nóżki, jakie długie rączki. I jaka piękna buzia. Owszem, z wyrazu trochę podobna do Chińczyka, ale jakiego ślicznego

Pudelki i koparki

ubranko w kwiatki? Panie w sklepie zabiją cię wzrokiem. Neutralna jest żółć, a ja nie przepadam za żółcią. Podobno w przedszkolu robi się jeszcze gorzej - tu płciową segregację kolorów wymuszają same dzieci. Małe królewny bez litości wyrzucają z szaf wszystko, co nie jest różowe. "Moja Tosia

Wybieramy przedszkole dla Tosi: prywatne czy państwowe?

, jakie są jego mocne strony, a jakie słabe. No wiecie, kurde? To ja myślałem, że takich rzeczy dowiem się z przedszkola. A potem Tosia zachorowała. Wyzdrowiała i znowu. W sumie we wrześniu w przedszkolu była jakiś tydzień. Tak samo w październiku. A my płaciliśmy. I do tego jak już chodziła, wcale nie

Dziennik ciężarowca - narodziny!

Dzień dwieście trzydziesty czwarty Leżymy w łóżku, a Kaśka mnie zaczepia. I mruczy. A ja udaję, że śpię. A Kaśka znów zaczepia. A ja jestem w panice. Naprawdę nie wiem, co robić. No bo, kurde bele, dziś jest niedziela, 27 sierpnia. A jak jest niedziela, 27 sierpnia, to znaczy, że nasza położna

Z dzieckiem wśród ludzi

Jeden spacer = dziesięć nowych cioć Kiedy świeżo upieczona mama wychodzi na spacer ze swoim maleństwem, może mieć pewność, że wszyscy napotkani znajomi, którzy jeszcze nie wiedzą o jej szczęściu, będą chcieli włożyć głowę do wózka i zobaczyć, jak owo szczęście wygląda. Nie jest to nic złego

Franek

, bo taki jest właśnie mój poziom zainteresowania drugim dzieckiem. Wiem, że jest, że urodzi się na początku kwietnia, że jest chłopcem, że będzie miał na imię Franek. Owszem, czasem do niego przemawiam, czasem przykładam ucho do brzucha i słucham, co on ma do powiedzenia, ale poza tym właściwie się

Babcie na walizkach - nowy trend w opiece nad dziećmi?

przecież nie mogłam jej prosić, by poszła do swojego pokoju. Szczególnie odczuwalne było to zimą, gdy nie mogłam go zabrać na dłuższy spacer. Stąd już przy drugim synu wiedziałam, że albo osobno, albo w ogóle. Rodzice Oli postanowili przyjechać do niej we dwoje, żeby pomóc w opiece nad jej małą córką. Oni

Nie zmuszaj do jedzenia!

było na obiad? Zjadłeś całe drugie danie? A surówkę? Takimi pytaniami zarzucają dzieci rodzice, dziadkowie, nianie odbierający je z przedszkola. Czasem w drzwiach pojawia się również nauczycielka i przekazuje opiekunom "hiobowe wieści": Franek nie zjadł dziś zupy, Tosia marudzi przy obiedzie

Razem, czyli osobno

przychodziła ich córeczka Tosia okazało się jednak, że strach miał wielkie oczy - wszystko poszło dobrze. Nie zawsze jednak tak jest. Część mężczyzn nie da się zaciągnąć na porodówkę choćby wołami. Są kobiety, które nie chcą tam widzieć swojego męża. - Taki wspólny poród jest modny, ale to nie jest dla każdego

Hierarchia

recepcji sprawdza nazwisko. Nie ma już wątpliwości. To jej mąż, jej córeczki. Tylko, co się stało? Podbiega siostra i ojciec. Wszystko będzie dobrze, mówią. Ale ja przecież wiem, że nie będzie. Bo przecież widziałem, co się stało. Bo tak skonstruowano ten film, że raz widzimy przyszłość, a raz

Iluzja

wystarczy, że Tosia się uśmiechnie - mówię. - Albo, że da buziaka, a już... No wiesz? No pewnie, że on wie. I już się rozpływamy, bo każdy z nas opowiada, jakie to jego córeczki są świetne i kochane. Gadamy sobie, gadamy, aż kątem oka dostrzegam, że pani przy sąsiednim stoliku, taka co wcześniej pisała coś

Oczami dziecka

Ja nie wiem, skąd się biorą dzieci, ale wiem, że chłopcy mają siusiaki, a dziewczynki cipki. Paweł, 4 lata Dzieci biorą się z brzucha, bo jedzą. Jedzą w tym brzuchu taki specjalny pokarm ze słoiczków i jedzą to jedzenie łyżką. One tam jedzą, jedzą i rosną, a jak już są

Bliźniaki

butelkę siostry podpierałam poduszeczką czy maskotką. Oczywiście asekurowałam ją w tym czasie. Z czasem robiłam to sprawnie i automatycznie - jakbym była ośmiornicą i miała kilka par rąk. Na początek kupiliśmy z mężem jedno łóżeczko - wiedzieliśmy, że dziewczynki będą spać razem. Przez pierwsze tygodnie w

Jak dziecko odmieniło moje życie

odpowiadam: "A dlaczego mam mówić, że w lodówce nie ma masła?". I to ciągłe lawirowanie - właściwie nie wiadomo, czy ja go proszę, czy ja mu każę? Proponuję czy wymagam? Te wszystkie dyskusje doprowadzają mnie do szału, czasem do płaczu. Poza tym teraz, kiedy Tosia jest malutka, jestem na

Seks w ciąży - III trymestr. Namiętność i czułość

przyznaję jej rację. Bo to prawda, że przestałem się bać. Mało tego! Gdy wiem, że Tosia w każdej chwili może się urodzić, jest we mnie dużo napięcia, które wymaga rozładowania. W Kaśce zresztą też. I ta wspólna emocja wspaniale nas łączy. www.dziennikciezarowca.blox.pl

W pracy jak w domu?

sprawę, że ta deklaracja, podobnie jak decyzja o zatrudnieniu kobiety w ciąży, nie należą do standardów na rynku pracy. - Dlatego gdy trzy miesiące przed porodem okazało się, że do końca ciąży muszę leżeć, chciałam się zwolnić. Wiedziałam, że fundacja potrzebuje kogoś do pracy, a ja przez najbliższe pół

Najlepsze położne z Wrocławia, Opola, Krakowa, Włocławka i Tucholi. Wyróżnienia w plebiscycie

;. Nie wiem. Pamiętam tylko jej rękę skierowaną ku głowie, uśmiech i pewne stwierdzenie: "Tutaj". Pół roku później odchodzi od nas Tosia, nasze kolejne nie narodzone dziecko. Jak dobrze móc wtulić się w ramiona pani Grażyny... Tylko skąd wiedziała? Przecież jest tak późno, odwiedziny