jak w prl

Anita Skotarczak

W PRL-u te przedmioty uchodziły za szczyt luksusu. Dzieci marzyły, aby je mieć

W PRL-u te przedmioty uchodziły za szczyt luksusu. Dzieci marzyły, aby je mieć

Okres PRL-u jawi nam się jako czas szarości i tego, że chociaż miało się pieniądze, nie można było niczego kupić, bo towaru po prostu brakowało. Puste sklepowe pułki, to obraz, który często widzimy na starych fotografiach. Jednak było jedno miejsce, gdzie można było dostać absolutnie wszystko. Od samochodu, po sprzęty AGD, kończąc na kolorowych zabawkach i pachnących gumach "Donald". Mowa oczywiście o Pewexach.

Hit komunijny z PRL-u. Kiedyś ten prezent był synonimem luksusu, a dziś nikt by go nie chciał

Komunie coraz bliżej, a wiele osób zaczyna już rozglądać się za prezentami. Dziś szczególnie pożądane są gadżety elektroniczne, ale w PRL-u królował inny komunijny gadżet. Pamiętacie?

Kolonie w PRL-u. Ogniska, kąpiele w morzu i listy do rodziców. "Przyślijcie pieniążki"

Kolonie w PRL-u wyglądały zupełnie inaczej niż teraz. Normą były polowe warunki, zatłoczone pociągi i poranne pobudki. "Pamiętam. Świetne czasy, nowe znajomości, czułam się jakbym była w niebie. Luz totalny. Ogniska, piosenki, chrzest i zielona noc" - wspomina czytelniczka.