krytyka polityczna

fragmenty książki

Z antyporadnika dla rodziców: Wystarczy zrobić trójeczkę i już, cyk, można rzucić robotę

Z antyporadnika dla rodziców: Wystarczy zrobić trójeczkę i już, cyk, można rzucić robotę

Czy czarny humor, ostry, dosadny język i rodzicielstwo to dobre połączenie? Takiej próby podjęły się autorki i autor antyporadnika o prowokacyjnym tytule "Bachor. Bezradnik dla nieudacznych rodziców". Dla wielu osób to publikacja szokująca, dla innych jest odtrutką dla rodzicielskiego lukru.

Od lat chciała odejść z lekcji religii. "Katecheta uczył dwóch przedmiotów. Nie chciałam być dyskryminowana"

"W staraniu się o czerwony pasek wysoka ocena była bardzo potrzebna. Łatwiej było ją zdobyć z religii, nie opierała się na wiedzy, a na sympatii prowadzącego. Czasem 6 należała się za aktywność kościelną, czasem za udział w uroczystościach. Innym razem wystarczyło na kartkówce napisać, że jedyną słuszną metodą antykoncepcji jest kalendarzyk lub zrobić prezentację w myśl katechety" - wspomina dziewiętnastolatka w liście do redakcji.